„Pasztety” na rowerach, czyli o trudach dojrzewania

Nastolatki potrafią być okrutne, a w swym okrucieństwie bardzo sprytne. Łatwo znajdą czuły punkt ofiary, którą zapragnęły wyśmiać lub w inny sposób obrazić. Plotki, obmawianie, bardziej lub mniej wymyślne epitety, zabieranie rzeczy… któż z nas w szkole nie był w … Czytaj dalej „Pasztety” na rowerach, czyli o trudach dojrzewania

O dziewczynce, która naraziła życie po to, by móc chodzić do szkoły

Rozpoczęcie roku szkolnego to dla wielu trudny czas. Niektórzy rodzice przeżywają stres związany z posłaniem dziecka pierwszy raz do szkoły, inni po raz kolejny przeorganizowują plan dnia, by na czas dzieci zawieźć, odebrać, zapewnić im zajęcia dodatkowe i przypilnować odrabiania … Czytaj dalej O dziewczynce, która naraziła życie po to, by móc chodzić do szkoły

Rodzice! Odłóżcie poradniki i przeczytajcie „Dzieci z Bullerbyn”

Zdarzyło się już na tym blogu, że wspomnieliśmy – Pierwszy Recenzent i ja – o trudach bycia współczesnym rodzicem. Niełatwo wychowywać dzieci w świecie, w którym rodzina dawno przestała być stabilnym tworem o niezmienialnym układzie i z góry przypisanych rolach. … Czytaj dalej Rodzice! Odłóżcie poradniki i przeczytajcie „Dzieci z Bullerbyn”

Co Michała Rusinka uwiera i bawi, czyli „prosimy załatwiać się na własną rękę”

Moim najulubieńszym rodzajem humoru jest, poza limerykami, tak zwany humor zeszytów szkolnych. W dzieciństwie zaczynałam lekturę „Przekroju” od ostatniej strony, gdzie zawsze można było znaleźć choć kilka zdań zawierających absurdalne uczniowskie pomyłki. Nie chodziło o to, żeby pośmiać się z … Czytaj dalej Co Michała Rusinka uwiera i bawi, czyli „prosimy załatwiać się na własną rękę”