O dziewczynce, która naraziła życie po to, by móc chodzić do szkoły

Rozpoczęcie roku szkolnego to dla wielu trudny czas. Niektórzy rodzice przeżywają stres związany z posłaniem dziecka pierwszy raz do szkoły, inni po raz kolejny przeorganizowują plan dnia, by na czas dzieci zawieźć, odebrać, zapewnić im zajęcia dodatkowe i przypilnować odrabiania lekcji. Wielu nauczycieli staje przed nowymi wyzwaniami – w tym roku szczególnie, w związku z wprowadzaną właśnie reformą edukacji. Uczniowie narzekają na na koniec dwumiesięcznej beztroski – i trudno im się dziwić. Mimo że zawsze lubiłam się uczyć, a co za tym idzie, chodzić do szkoły, też nie chciało mi się znów wpadać w wyznaczony planem lekcji rytm porannego wstawania, odrabiania lekcji i zajmowania się przedmiotami, które mnie nie interesowały.

Chodzenie do szkoły jest w naszych warunkach czymś oczywistym, choć często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że stulecie obowiązku szkolnego w Polsce będziemy obchodzić dopiero za dwa lata (tu można poczytać ustawę z 1919 roku). Równie rzadko myślimy zapewne o tym, że i dziś na świecie mieszkają dzieci, które nie mają dostępu do nauki – a jest ich prawie 260 milionów, z czego większość stanowią dziewczynki. Główną przyczyną braku dostępu do edukacji jest bieda, a także wojny i inne zawirowania polityczne. Do trudnej sytuacji dziewczynek przyczynia się też tradycja w niektórych krajach, która zmusza je do wczesnego zamążpójścia i macierzyństwa. Tymczasem powszechny dostęp do edukacji mógłby się przyczynić do zwalczania głównej przyczyny jego braku, czyli biedy. Zależność jest prosta – dobrej jakości edukacja sprawia, że jesteśmy bardziej zaradni, a co za tym idzie, bardziej skłonni do rozwoju i innowacyjnego myślenia.

Niestety, problem braku dostępu do edukacji jest nie dość często poruszany, a działania na rzecz jego zwalczania – niedofinansowane. Ikoną tych działań stała się Malala Yousafzai, która w 2014 roku została, razem z Kailashem Satyarthim, nagrodzona Pokojową Nagrodą Nobla. Wspólnie z Christiną Lamb Malala napisała autobiograficzną książki pod tytułem „To ja, Malala” (czytałam ją po angielsku – tytuł oryginału „I am Malala”). Dziś jest znaną działaczką, przede wszystkim na rzecz edukacji kobiet. W autobiografii opisuje swoje dzieciństwo, naznaczone przez skomplikowane losy jej ojczystej doliny Swat w Pakistanie. Główną postacią, która miała znaczący wpływ na jej życie, jest jej ojciec, Ziauddin Yousafzai, który nie tylko nie załamał się, gdy urodziła mu się córka, jak nakazywałaby tradycja. Od początku wzmacniał potencjał Malali, aż już w wieku 10 lat stała się jego towarzyszką w walce przeciwko szerzeniu ignorancji, spowodowanej ograniczaniem dostępu do jakościowej edukacji.

Ziauddin miał pełną świadomość, że otwarcie krytykując działania talibów naraża własne życie. Nikt jednak nie przypuszczał, że talibowie przygotują zamach na dziecko. Szczęśliwie Malala przeżyła strzelaninę, która znacznie odmieniła jej życie – czy raczej, jak sama napisała, dała jej drugie życie. Czy lepsze? Malala szczerze przyznaje, że niełatwo jej żyć z dala od domu i ze świadomością, że póki sytuacja w Pakistanie się nie zmieni, nie będzie mogła tam wrócić. Tak, miała sporo szczęścia – począwszy od rodziny, w której się wychowała, poprzez wielu ludzi, w tym polityków, którzy nieśli realną pomoc, by ratować jej życie. Tym szczęściem się dzieli, wspierając dziewczęta i kobiety w ich dążeniu do edukacji w różnych zakątkach świata.

Książka Malali jest nie tylko fascynującą, to mrożącą krew w żyłach, to wzruszającą, historią, którą dodatkowo wzmacnia jej autentyczność. To opowieść o ludziach, którzy walczą o to, by myśleć niezależnie, nie dając się zwodzić ani tradycji, ani strachowi. Ważna lektura nie tylko dla uczniów i nie tylko na początek roku szkolnego.

 

Reklamy

3 uwagi do wpisu “O dziewczynce, która naraziła życie po to, by móc chodzić do szkoły

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s