Fajni rodzice

 

W gronie doradców, specjalistów, rodziców i terapeutów, którzy piszą o tym, jak wychowywać dzieci, Jesper Juul jest głosem rozsądku i równowagi. Nie narzuca jedynego słusznego rozwiązania ani cud-przepisu na różne rodzinne problemy. Chociaż potrafi być stanowczy, tak jak stanowczo przeciwstawia się stosowaniu przemocy, nie podaje idealnego przepisu na tytułowe „Życie w rodzinie”. A na wstępie zaznacza, że dziś rodzina to nie tylko heteroseksualne małżeństwo z potomstwem, ale także samotni rodzice, pary homoseksualne wychowujące dzieci i rodziny patchworkowe, w których dorośli wychowują razem wspólne dzieci oraz te z poprzednich związków.

Wobec tych zmian, jakie nastąpiły w modelu rodziny, tradycyjny system wychowania, opierający się często na tym, że „tak trzeba”, „tak to się robi” i „zawsze tak było”, już się nie sprawdza. Nic więc dziwnego, że rodzice często czują się zagubieni.

Będąc przeciwnikiem zarówno systemu kar i nagród, jak i bezstresowego wychowania, Juul proponuje, by odrzucić zero-jedynkowe „metody” i instrukcje, a opierać życie rodziny na wartościach. Wyróżnia sześć nadrzędnych wartości, które tworzą spójną całość wizji rodziny, w której szanuje się godność wszystkich jej członków – a więc ich życzenia i potrzeby traktowane są z jednakową powagą. Nie oznacza to jednak, że rodzice mają zgadzać się na wszystko – powinni raczej umieć odróżnić zachcianki od realnych potrzeb (np. potrzeba posiadania nowych butów vs potrzeba posiadania tych nowych butów, takich samych jakie mają koledzy), rozmawiać o nich z dziećmi tłumaczyć swoje decyzje.

Ma to związek z osobistą integralnością. W nieustannym egzystencjalnym napięciu, w jakim żyjemy, wybierając między dobrem własnym a dobrem wspólnoty, łatwo jest się zatracić. Zwłaszcza w rodzinie, w której miłością łatwo tłumaczymy rezygnację z własnych potrzeb. Tymczasem gdy zadbamy o własną integralność, jednocześnie umiejąc rezygnować ze swoich zachcianek, gdy wymaga tego rodzinny kompromis, nauczymy się także kształtować osobowości naszych dzieci. Drogą do tego jest obserwowanie wyjątkowego charakteru dziecka i feedback, w odróżnieniu od niekonstruktywnej krytyki i pochwał, które szkodzą.

To wszystko nie może się udać, jeśli rodzice wchodzą w rolę, zamiast być autentycznymi wobec swoich dzieci. Nie jest to łatwe, bo wymaga autorefleksji i nieustannego sprawdzania własnych granic. Wiąże się też z odpowiedzialnością – z jednej strony za dziecko, ale również za siebie. Poza tym, nie przesadzajmy z odpowiedzialnością za dzieci, tylko uczmy je odpowiedzialności za samych siebie, wskazuje Juul. Wyręczanie starszych dzieci w ich obowiązkach, zwłaszcza tych związanych z „obsługą” samego siebie (np. pamiętanie o higienie osobistej czy o odrobieniu lekcji) tworzy niesamodzielnych dorosłych, którzy czują się zagubieni w danej im wolności.

Nie ma dwóch takich samych rodzin. Każda z nich jest wspólnotą opartą na własnych wartościach. To społeczeństwo w miniaturze, a więc miejsce, w którym dzieci uczą się relacji i zachowań w społeczeństwie. Ten proces, jak zaleca autor, powinien odbywać się przy przywództwie dorosłych, którzy w relacjach z dziećmi kierują się takimi samymi wartościami, jak w relacjach między sobą. A więc koniec z autorytaryzmem, ale też – nie dajmy dzieciom przejąć władzy. Nie tylko dlatego, że staną się rozpieszczone i roszczeniowe. Według Juula ustępowanie dzieciom w ich zachciankach nie daje im prawdziwej miłości, która wiąże się z autentycznością i odpowiedzialnością osobistą.

Polubiłam rodziców, których rysuje w swojej książce Juul. Wygląda na to, że są pogodzeni ze sobą, świadomi swoich czynów, empatyczni i otwarci na drugiego człowieka. Rozmawiają, nie rozkazują. Przewodzą, nie rządzą. Po prostu wiedzą, co robią!

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Fajni rodzice

  1. W teorii tak to wygląda, w praktyce należy się naprawdę wykazać sporą dozą cierpliwości i stanowczości. Przy dzisiejszym zabieganiu rodziców katastrofa jest bardzo prawdopodobna, a dzieciaki łatwo łapią od rówieśników niepożądane zachowania.
    Widać, że książka jest bardzo na czasie. Model rodziny faktycznie mocno się zmienił.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s