Stabilne nieczytanie i technologiczna porażka

Opublikowane dziś przez Bibliotekę Narodową wyniki badań czytelnictwa w Polsce w 2016 roku nie są szokujące. Czytających książki było w 2016 roku niemal tyle samo co w roku poprzednim (około 37%). Ogólne tendencje nie są jednak optymistyczne. W 41% domów w Polsce nie ma książek w ogóle lub są tylko podręczniki – o 10 punktów procentowych więcej niż dwa lata temu. W 2002 roku 97% kadry zarządzającej i specjalistów czytało książki, w 2016 to już tylko 56%, co, według autorów raportu, wskazuje na to, że czytanie przestaje być powszechną praktyką w całym społeczeństwie, włączając w to elity zawodowo-intelektualne.

Może być coraz gorzej. Z wyróżnionych przez autorów raportu grup czytelników za „najbardziej intrygującą” uznano 7% czytelników emocjonalnie zdystansowanych wobec książek. Należą do niej przede wszystkim uczniowe i studenci, którzy co prawda uznają, że czytanie wzbogaca ich życie i jest przyjemne, ale nie lubią dostawać książek w prezencie i zdecydowanie wolą od nich internet. Według autorów raportu jest to grupa, która w przyszłości może porzucić swoje książkowe zainteresowania, zasilając grono nieczytających.

Czy wpływ na te zmiany będzie miało ich wykształcenie? Raczej nie. Z raportu wynika, że czynnikiem najsilniej wpływającym na czytelnictwo jest obracanie się w czytającym otoczeniu, a zaraz po nim: czytająca rodzina.

Jeśli chodzi o wybory książkowe, złoty medal za popularność należy się niezmiennie Henrykowi Sienkiewiczowi. Nic dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę, że grupą zawodową czytającą najwięcej są uczniowie i studenci, a na Sienkiewicza trafiamy na każdym etapie obowiązkowej edukacji. Drugie miejsce zajmuje… E. L. James, autorka „Pięćdziesięciu twarzy Greya”. Patriotyzm i soft porno, jak to podsumował Pierwszy Recenzent.

Kolejne miejsca wśród autorów to powieści przygodowe, sensacyjne i fantastyczne plus odrobina klasyki: obok E. L. James 3% czytelników wymieniło autorkę „Dziewczyny z pociągu”, Paulę Hawkins. Dalej na liście znajdziemy Stephena Kinga ex aequo z Adamem Mickiewiczem, J. K. Rowling, Joanną Chmielewską, Danielle Steel, Stephenie Meyer i Katarzyną Bondą.

Najczęstszym sposobem dotarcia do książki jest jej zakup, natomiast coraz rzadziej zaglądamy do bibliotek – czy to w celu wypożyczenia książki, czy uczestnictwa w wydarzeniach związanych z czytelnictwem. Co roku zmniejsza się liczba wypożyczeń na czytelnika.

Nic w tym dziwnego. Sama Biblioteka Narodowa ma problem z dotarciem z informacją nawet do zaangażowanych czytelników, którzy korzystają z nowych technologii. Ogłoszona na Facebooku transmisja na żywo z konferencji, na której zaprezentowano powyższe wyniki badań, zaczęła się ze znacznym opóźnieniem – internauci „zdążyli” jedynie na omówienie ostatnich slajdów prezentacji i część odpowiedzi na pytania, po czym transmisja się zerwała. Na szczęście nie zawiódł opublikowany w formie prezentacji i pliku pdf raport na stronie biblioteki.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Stabilne nieczytanie i technologiczna porażka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s