Świat pełen poezji

Kilka zdarzeń, czy też wydarzeń kulturalnych, odrodziło ostatnio moją wiarę w świat, który czyta, pisze i oddycha poezją.

Tę serię rozpoczął pierwszy numer nowego kwartalnika Przekrój. Starego-nowego, bowiem jego autorzy za cel postawili sobie odrodzenie poziomu i charakteru legendarnego Przekroju tworzonego przez niemniej legendarnego Mariana Eilego i jego zespół. Zachwyt! Piękną grafiką, lekkością jak sprzed lat, brakiem zadęcia – a do tego teksty są dłuuugie. No i poezja. Lekka, satyryczna, groteskowa, czy raczej makabryczna (jak w przypadku makabreski Michała Rusinka). Na deser, na słynnej ostatniej stronie – Ludwik Jerzy Kern w świeżym wydaniu w postaci Nowego Wiersza Sławnego Poety autorstwa Grzegorza Uzdańskiego.

Z poezji w prasie – odkrycie osobiste. Jakimś magicznym, znanym tylko Pierwszemu Recenzentowi sposobem, do naszego domu zaczęła niedawno docierać prenumerata New Yorkera. Długie, intelektualne teksty przerywają okienka z wierszami. To mnóstwo nowych, nieznanych mi wcześniej autorów. I choć czytanie poezji w obcym języku niesie za sobą ryzyko niezrozumienia – chcę wierzyć, że przynosi też wiele odkryć znaczeń, nie tylko leksykalnych, a także możliwości swoistych, bo ignoranckich, interpretacji.

Ale świat poezji to nie tylko prasa. Także kino! „Paterson” mógłby być nudny. Każdy z zewnątrz uznałby dwójkę głównych bohaterów za ludzi wiodących nieciekawe i przegrane życie. Paterson to niespełniony (bo niepublikowany) poeta, który pracuje jako kierowca autobusu. Laura marnuje energię na coraz to dziwniejsze dekoracje domu i czeka na przełomowy moment w życiu, kiedy to dzięki swoim talentom (kulinarnym, muzycznym itd.) stanie się sławna i bogata. Każdy dzień jest podobny do innego: Paterson wstaje o tej samej porze, by prowadzić autobus tą samą co zawsze trasą. W tym samym czasie Laura się (nie)spełnia artystycznie. Jednak w ciągu przeciętnego tygodnia, który nam pokazano, wydarza się bogata codzienność. Nie trzeba tu akcji, bo takie w dużej mierze jest życie: zajmują nas drobne sprawy, które są dla nas ważne, a wszystko przeżywamy w sobie. Ale zaraz, zaraz – poezja. Otóż Paterson oddycha i myśli poezją. Pisze ją w wolnych chwilach. W każdej wolnej chwili. Nie jest jednak samotnym dziwakiem, jedynym w mieście lubiącym poezję. Poezję pisze też spotkana przypadkowo dziewczynka. Poezję pisze i czyta japoński turysta.

tylko co to takiego poezja.
Niejedna chwiejna odpowiedź
na to pytanie już padła.
A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego
jak zbawiennej poręczy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s